Dla wielu z Państwa już sama wizja pozwania banku i procesu sądowego może się wydawać całkowicie abstrakcyjna, nie mówiąc o potencjalnej wygranej w sądzie. Na szczęście od momentu rozpoczęcia przez Frankowiczów sądowej batalii z bankami minęło już wiele lat i sądowe szlaki zostały już przetarte. Orzecznictwo sądowe pokazuje, że Frankowicze tych procesach są górą, co stanowi jednoznaczne potwierdzenie, że nawet z tak olbrzymią instytucją finansową jaką jest bank, można wygrać w sądzie. Jak zatem wygląda proces frankowy z bankiem?

Przede wszystkim należy wiedzieć, że proces z bankiem dot. kredytu frankowego jak każdy proces cywilny jest procesem PISEMNYM. Oznacza to, że rozprawa odbywa się co do zasady na końcu postępowania przed sądem I instancji, a niejednokrotnie zdarzają się sędziowie, którzy w ogóle nie wyznaczają rozpraw i w takich przypadkach całe postępowanie obydwa się całkowicie pisemne.

Pierwszym krokiem jest złożenie pozwu w sądzie. Najpierw sąd sprawdza, czy pozew spełnia wszystkie wymogi formalne, tj. czy został podpisany, czy należycie opłacony, czy zawiera wszystkie załączniki i odpisy.

Następnie sąd wysyła odpis tego pozwu do banku i wskazuje termin, w którym bank ma ustosunkować się do treści pozwu, czyli termin, w którym ma złożyć odpowiedz na pozew.

W dalszej kolejności bank poprzez swojego pełnomocnika doręcza odpowiedź na pozew równocześnie do sądu i do pełnomocnika Frankowicza. W odpowiedzi na pozew bank kwestionuje wszystkie roszczenia Frankowicza, co jest całkowicie normalne i nie powinno wzbudzać Waszych obaw.

Potem, jeżeli taka będzie decyzja sądu, jako pełnomocnik Frankowicza składam replikę, czyli pismo, w którym odnoszę się do treści odpowiedzi na pozew.
Te 3 pisma, czyli pozew, odpowiedź na pozew i replika to podstawowe pisma, które są składane w sprawie frankowej.

Czasami zdarza się, że bank wnioskuje o przesłuchanie pewnych osób w charakterze świadków. Są to co do zasady osoby powoływane przez bank spośród pracowników wyższego szczebla. Niejednokrotnie przesłuchiwani są także doradcy kredytowi, którzy uczestniczyli w zawarciu umowy z Tobą. Co jest ciekawe, to świadkowie z reguły składają zeznania na piśmie, co oznacza, że ad nie musi wyznaczać rozprawy, aby ich przesłuchać.

Oprócz świadków zdarza się, że w procesie pojawia się biegły sadowy. Biegły jest powoływany po to, aby sprawdzić wysokość Twoich roszczeń względem banku.

Ostatni etap sprawy to rozprawa, podczas której sąd przesłucha Cię jako kredytobiorcę. Oczywiście do takiego przesłuchania jesteś przygotowany. Opowiadam o tym w odcinku dot. przesłuchania Frankowicza.

Po rozprawie sąd wydaje wyrok w I instancji. Musisz pamiętać, że ten wyrok jeze.li zostanie zaskarżony funkcjonuje w obrocie, ale nie ma żadnej mocy prawnej.

Od takiego wyroku zarówno Frankowiczowi jak i bankowi przysługuje apelacja do Sądu II instancji. Niemniej aby móc złożyć apelację sąd musi sporządzić pisemne uzasadnienie swojego wyroku. Na wniosek o takie uzasadnienie jest 7 dni od wyroku. Po doręczeniu wyroku z tym pisemnym uzasadnieniem jest 14 dni na wniesienie apelacji.

Następnie sprawa trafia do II instancji, gdzie po kilku miesiącach odbywa się rozprawa apelacyjna, podczas której sąd bada, czy sąd I instancji wydał prawidłowy wyrok. II instancja kończy się wyrokiem, który w odróżnieniu do wyroku I instancji jest już PRAWOMOCNY I WYKONALNY, czyli można go egzekwować.

Wówczas następuje rozliczenie z bankiem i możemy wnioskować o zwolnienie hipoteki.

Musisz pamiętać, że w Polsce proces cywilny jest dwuinstancyjny, co oznacza, że każda sprawa na 99 % przejdzie drogę przez 2 instancje. Niezwykle rzadko zdarza się, że sprawa kończy się w I instancji i wynika to raczej z błędu niż celowej decyzji o rezygnacji z apelacji.

adw. Karolina Pilawska.