Jeżeli masz kredyt frankowy i zastanawiasz się, co możesz z nim zrobić, to mam dla Ciebie dobrą informację.

Od lat tysiące Frankowiczów walczy w sądach o sprawiedliwość i w zdecydowanej większości tę walkę wygrywa. Przewodnik Frankowicza powstał po to, aby w przystępny sposób wyjaśnić wszystkim posiadaczom kredytów frankowych możliwe ścieżki działania. W Internecie i innych mediach można znaleźć niezliczoną ilość informacji na ten temat, niejednokrotnie ze sobą sprzecznych. Mam nadzieję, że dzięki śledzeniu Przewodnika chociaż w pewnym stopniu pomogę zrozumieć Wam problem kredytów frankowych w Polsce i ułatwię podjęcie decyzji o procesie sądowym z bankiem. Musisz wiedzieć, że jedyną słuszną ścieżką działania i dochodzenia swoich praw jest proces sądowy.

Wielu z Was na myśl o procesie sądowym i stawiennictwie na rozprawie zapewne obleją zimne poty, ale zupełnie niepotrzebnie, o czym opowiem Wam w odcinku dot. przebiegu i przygotowania do rozprawy.

Zastanawiasz się pewnie, o co możesz walczyć w sądzie.

Po pierwsze możesz walczyć o uznanie umowy kredytu frankowego, którą przed laty zawarłeś z bankiem z NIEWAŻNĄ, i obecnie ponad 90 % wyroków sądów uwzględnia właśnie takie rozwiązanie. Co to dla Ciebie oznacza? Wytłumaczę na przykładzie. Załóżmy, że w 2008 roku dostałeś kredyt na 300 tys. PLN i w 2022 roku spłaciłeś już łącznie 320 tys. PLN. Jeżeli sąd stwierdzi, że ta umowa jest nieważna, to bank musi Ci zwrócić to, co wpłaciłeś, czyli 320 tys. PLN, a Ty zwracasz bankowi kwotę kredytu, czyli 300 tys. PLN. Skutkiem uznania umowy za nieważną jest właśnie zwrot przez strony umowy tego, co od siebie dostały.

Dodatkowo nieważność umowy kredytu będzie skutkowała upadkiem hipoteki banku, która jest wpisana w księdze wieczystej Twojej nieruchomości. Skoro umowa kredytu jest nieważna, to „upada” hipoteka, która została wpisana na jej podstawie.

Drugi wariant, który obecnie sędziowie stosują niezwykle rzadko, to tzw. odfrankowienie kredytu, które polega wyrzuceniu z umowy  zapisów, na mocy których bank przeliczał kwotę kredytu oraz poszczególne raty według kursu CHF. W efekcie prowadzi to do przekształcenia Twojego kredytu od samego początku w kredyt złotowy, ale oprocentowany LIBOR-em, który został zamieniony na SARON, i marżą, która jest zapisana w umowie kredytu. Przy tym wariancie dostajesz od banku zwrot nadpłaty, która powstała, bo spłacałeś raty po kursie CHF i dalsza spłata kredytu bez odniesienia do kursu CHF, czyli de facto zmniejszenie raty na przyszłość o połowę.

Zastanawiasz się pewnie, czy nieważność czy odfrankowienie jest dla Ciebie lepsze?

Na to pytanie odpowiedzi udzieli sąd w wyroku, natomiast nie ulega natomiast wątpliwości, że oba warianty są korzystne dla „Frankowicza” i wywalczenie któregokolwiek z nich zdecydowanie poprawi sytuację kredytobiorcy i pozwoli się uwolni od rosnącego kursu CHF.