Zapraszamy do zapoznania się z krytycznym komentarzem mec. Karoliny Pilawskiej w sprawie uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku, sygn. akt III CZP 6/21, dot. rozliczeń pomiędzy Frankowiczami a bankami, który ukazał się w wydaniu Dziennik Gazeta Prawna 10 maja 2021 roku.

Sąd Najwyższy po raz kolejny nie stanął na wysokości zadania, przyjmując inne zasady ustalania biegu terminu przedawnienia dla konsumentów (od momentu powzięcia świadomej wiedzy o wadliwości umowy kredytu, co akurat jest słuszne i zbieżne ze stanowiskiem TSUE) i dla banków, przy czym tutaj nie wiadomo w jaki sposób będzie ten termin liczony (czy przykładowo od wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu frankowego, czy od momentu zakwestionowania umowy kredytu przez Frankowicza). Powoduje to, że Frankowicze – konsumenci są traktowani gorzej niż banki, bo stanowisko Sądu Najwyższego oznacza, że kredytobiorcy muszą aktywnie działać, aby walczyć o swoje prawa, a bank może spokojnie czekać na ruch z ich strony i nie martwić się, że dojdzie do przedawnienia jego roszczenia o zwrot wypłaconego kapitału.